Aborcja to problem przede wszystkim medyczny. Wielu ludzi sądzi, że takim powinien pozostać. Tymczasem coraz częściej temat ten wkracza na tereny debaty publicznej, politycznej. Jest to sprawa, o której mówi się przy okazji emancypacji kobiet. Dyskutuje się o niej na sejmowych mównicach. Na ten temat wypowiadają się posłowie i ludzie związani z hierarchią kościelną. Tymczasem problem aborcji dotyka przede wszystkim samych zainteresowanych: kobiet i ich partnerów. W Polsce wciąż jest to zabieg prawnie zakazany. Dozwolono jego wykonywanie jedynie w kilku, ściśle określonych, przypadkach. Sprawia to, że w naszym kraju rozwija się tak zwane podziemie aborcyjne, czyli przeprowadzane są nielegalne zabiegi usuwania ciąży. Ma to niekorzystny wpływ na zdrowie kobiet, ale też na ich stan psychiczny. Nie są one otoczone odpowiednią opieka psychologów czy terapeutów. Z tego powodu coraz więcej z nich załamuje się po wykonanym zabiegu lub popada w stany depresyjne. Są też potępiane przez społeczeństwo, które najczęściej nie chce wysłuchać ich racji.