Politycy szykujący się do wyborów muszą analizować na bieżąco wszystkie możliwe czynniki wpływające na poparcie wyborców. Praktycznie każdy ruch, wypowiedź polityka w trakcie prowadzenia kampanii może w tym samym momencie przysporzyć mu stu nowych wyborców i zniechęcić do niego tysiąc tych już zadeklarowanych. Umiejętność rezygnowania z niektórych elementów kampanii na rzecz zoptymalizowania tych zysków, których jesteśmy pewni, jest w strategii wyborczej bardzo pożądana. Do stworzenia przejrzystej i jasnej taktyki potrzebna jest dokładna znajomość wyników poprzednich wyników, wyników sondażowych oraz – co zapewne najważniejsze – danych demograficznych. Z nich można wywnioskować, któremu przedziałowi wiekowemu nasz kandydat najbardziej się nie podoba i w efekcie albo porzucić w ogóle budowanie poparcie w tej grupie, lub właśnie położyć dodatkowy nacisk na przekonanie tych niezdecydowanych.