Mimo że demokracja oznacza wszędzie rządy ludu, to w szczegółach systemy polityczne państw demokratycznych są bardzo różne. Istnieją systemy dwupartyjne i wielopartyjne, różne bywają kompetencje demokratycznie wybieranych prezydentów państw, inne zakresy obowiązków premierów, inaczej rozumiana bywa funkcja głowy państwa. W Polsce wykształcił się system parlamentarny wielopartyjny. Wszyscy chyba znają z widzenia, bardzo istotny w pejzażu stolicy, budynek parlamentu. W nim obradują przedstawiciele społeczeństwa wybierani w powszechnych, równych i tajnych wyborach. System partyjny oznacza, że listy kandydatów do parlamentu przygotowują partie polityczne i to wewnątrz nich ustalana jest kolejność nazwisk na liście kandydatów. Im wyższa pozycja na liście, tym większa szansa uzyskania mandatu. Aby partia mogła wprowadzić swoich posłów do sejmu, ilość zdobytych głosów musi przekroczyć pięcioprocentowy próg wyborczy. Stanowi to istotna barierę dla małych ugrupowań. Z punktu widzenia wyborców, czyli społeczeństwa, rozwiązanie to posiada dobre i złe strony. Dobrą stroną jest to, że próg wyborczy zapobiega rozdrobnieniu ugrupowań w sejmie, co prowadziło często do paraliżu decyzyjnego. Mankamentem tego przepisu ordynacji wyborczej jest fakt, że praktycznie uniemożliwia on zaistnienie nowych sił politycznych.