Naród i społeczeństwo, to dwa różne pojęcia, choć na użytek bieżącej polityki bywają one mylone, trudno powiedzieć czy w sposób spontaniczny, czy też z premedytacją. Narodowość, naród są określeniami dotyczącymi pochodzenia pojedynczego człowieka lub też rodziny, przynależności etnicznej, kulturowej, językowej. Społeczeństwo natomiast stanowią ludzie funkcjonujący na jednym terenie w ramach danej organizacji państwowej lub lokalnej, respektujący obowiązujące w niej prawa. Tak więc społeczeństwo mogą tworzyć obywatele różnych narodowości i zawężanie pojęcia społeczeństwa do jednego narodu bywa ze strony polityków nadużyciem. Zdarzało się w historii naszego i innych krajów, że dobrze funkcjonowały w nich społeczności wielonarodowe bez specjalnych konfliktów czy animozji. Dopiero ingerencja zewnętrzna, dążąca do wartościowania poszczególnych nacji, powodowała budzenie nacjonalizmów, nienawiści na tle narodowym, przemocy i globalnego rozpadu wcześniejszych struktur i układów. Zantagonizowane grupy narodowe zaczynają dążyć do wzajemnej marginalizacji, co może skończyć się bratobójczymi wojnami domowymi. Trudno uwierzyć, że krwawe walki na tle narodowościowym wydarzyły się w Europie, w drugiej połowie XX wieku jako skutek rozpadu dawnej Jugosławii. Ślady ich widać po dzień dzisiejszy w postaci spalonych, opustoszałych wsi.