Większość obywateli naszego kraju deklaruje przynależność do kościoła rzymskokatolickiego, a jeszcze więcej jest ludzi ochrzczonych, których obecny związek z religią jest raczej luźny. Jednak po dziś dzień widać jak w niedzielę ludzie tłumnie przybywają do kościołów w godzinach odprawiania nabożeństw. Kościół katolicki ma w Polsce nadal bardzo silną pozycję i z jego zdaniem liczą się politycy niemal wszystkich ugrupowań. Mimo to, przedstawiciele kościoła nie byli w stanie powstrzymać lub zlikwidować nowego, niedzielnego zwyczaju swoich rodaków. Po uczestnictwie w mszy ludzie chodzili dawniej na spacer lub w odwiedziny do znajomych i rodziny. Obecnie równie tłumnie jak do kościoła chodzą do centrów handlowych. Kompleksy handlowo-usługowe wpisały się na stałe w urbanistyczny pejzaż wszystkich większych miast i jeśli chodzi o niedzielną frekwencję, na pewno stanowią konkurencję dla kościoła. Władze samorządowe wielu miast zdecydowały, że w przeciwieństwie do państw zachodnich, u nas kompleksy handlowe będzie się umieszczać w centrum miast. Sprzyja to dodatkowo frekwencji, ponieważ ludzie chodzą tam nie tylko w celu zrobienia zakupów, ale na zasadzie rozrywki zastępującej rodzinny spacer po parku. Straciły na tym również miejskie deptaki i kawiarnie, które bywały wcześniej celem niedzielnych spacerów.