Promowanie wizerunku to coś bardzo ważnego w polityce, ale wszystko jest w porządku tak długo, jak politycy nie skupiają się wyłącznie na kwestiach wizerunków, ale także odważnie realizują swoje cele. Oczywiście zdobycie władzy musi mieć miejsce wszystkimi dostępnymi środkami, ale w teorii już po zdobyciu założonego sobie celu, czyli po objęciu stanowisk w rządzie czy parlamencie, należy porzucić działania czysto marketingowe i jedynie skutecznie pracować dając się relatywnie ocenić wszystkim wokół. Większość polityków niestety jest bardzo mocno obecna w mediach, także internetowych, w okresie kampanii przedwyborczych i poprzez nakłady na reklamę i własną obecność w wielu miejscach w ciągu jednego tygodnia są w stanie zbudować wrażenie faktycznej obecności wśród własnego elektoratu. A niestety zaraz po wyborach dochodzi często to zarzucenia jakichkolwiek kontaktów z ludźmi, którzy polityka wybrali i nawet w biurze poselskim, w którym powinien przynajmniej raz w tygodniu odbywać się dyżur, świeci pustkami.