Nikogo nie dziwią dzisiaj w świecie polityki ucieczki ze swojej partii, która wyniosła młodego polityka na piedestał i dała mu możliwość spełnienia swoich marzeń o sprawowaniu władzy w bardzo młodym wieku. Ale coraz częściej także wierni i wieloletni partnerzy i liderzy w ugrupowaniu zaczynają poszukiwać własnych dróg rozwoju – szczególnie jeśli ich partia po latach sukcesu i wygranych wyborów mocno spada w notowaniach. Dzisiaj krytykowanie własnego środowiska politycznego jest coraz bardziej powszechne w europejskiej, ale i światowej polityce, gdzie coraz ważniejsze stają się wskaźniki opinii publicznej i marketingowe zabiegi, a nie merytoryczne i sprawiedliwe wykorzystywanie władzy do poprawiania funkcjonowania systemu. Ale niekiedy takie demonstracyjne sprzeciwy wobec własnych partii nie są graniem pod publikę i wynikają z coraz powszechniejszego w elitach politycznych rozczarowania. Rozczarowania zarówno własnymi politycznymi partnerami z koalicji czy opozycji, całym systemem jak i mediami czy społeczeństwem.